Prezenty, prezenciki, prezentunie przybyły do szkoły irlandzkiej i muzułmańskiej wraz z pewnym czerwonym dżentelmenem, zwanym Świętym Mikołajem. Od samego rana w swym czerwonym kubraczku z białą brodą wręczał dzielny Mikołaj najgrzeczniejszym dzieciom pyszne mikołajkowe prezenty. [end]
Były słodycze, były drobne upominki, no i oczywiście niezmierzona radość dzieciaków, tych całkiem malutkich, ale i tych większych również. Nawet nauczyciele odnaleźli w sobie „małe dziecko” i z radością witali Świętego. Nikt rózgi nie dostał, bo przecież wszyscy wiedzą, że w Polskiej Szkole SEN tylko sami grzeczni uczniowie są.

Moja Mamo, Kocham Cię
Drogie Mamy Z okazji Waszego święta życzymy Wam dni pełnych miłości, spokoju i radości. Niech każdy uśmiech wraca do Was ze zdwojoną siłą, a dobro, które każdego dnia ofiarowujecie swoim dzieciom,

