Olimpiada SEN. Opowieść o ludziach takich jak my. Cz. 2

Olimpiada i Dzień Otwarty SEN są olbrzymim wydarzeniem logistycznym. Szczegółowy plan imprezy i detale są planowane natychmiast po zakończeniu poprzedniej edycji, czyli przez cały rok. Jest to wielka i skomplikowana praca zespołowa nauczycieli, rodziców i naszych podopiecznych. Po poprzednich igrzyskach w 2012 roku za punkt honoru postanowiliśmy sobie realne dotrzymanie przewidzianych ram czasowych: 9.00 – 16.00. [end]Udało się! Pomimo gradobicia i ulewy, które kilkakrotnie wyganiały nas z olimpijskich aren. Mamy jeszcze oczywiście rezerwy, ale to drobiazgi, które na pewno uda się poprawić. Dzięki Nam Kochani. Ludziom takim jak My. W olimpiadę bezpośrednio zaangażowany jest cały zespół nauczycieli etatowych SEN – przeszło 40 osób. Pomagało im bezpośrednio przeszło 30 nauczycieli stażystów oraz tyle samo rodziców co w rezultacie daje 100 osób dorosłych obsługujących imprezę w dwóch budynkach (sala gimnastyczna i szkoła irlandzka), na boiskach (4 areny piłkarskie), w miasteczku namiotowym (6 namiotów cywilnych i 4 stoiska otwarte), w obozie harcerskim (namioty z pałatek i łódź żaglowa) oraz na arenie przeciągania liny i kosmodromie rakietowym. Do tego jeszczo centrum liczenia głosów i sztab organizacyjny i ekpa sprzątająca.Nasi nauczyciele tradycyjnie przygotowali wszystkie tezy i testy komkursowe. Później w dniu igrzysk sprawdzili przeszło 250 prac pisemnych. Nauczyciele przygotowali również i posortowali przeszło setkę dyplomów i 200 nagród rzeczowych. Naturalnie w trakcie igrzysk nauczyciele zajmowali się również naszymi uczniami, przy wydatnej pomocy naszych nieocenionych mam i kilku zaangażowanych tatusiów.Sztab kryzysowy liczył punkty, które na tablicy świetlnej pojawiały się w formie gotowych wyników w przeciągu kilku minut po rozstrzygnięciu poszczególnych konkurencji. Natychmiast po większości zakończonych zawodów rozdawano też medale, dyplomy i nagrody. Nauczyciele byli w swoim żywiole, zgodnie ze swoim powołaniem i przydziałem zadań. Wywiązali się znakomicie ze wszystkich obowiązków pokazując, że są i pozostają w iście oilimpijskiej formie.Ktoś może powiedzieć. Ok to są fachowcy. Za to im płacą. W odpowiedzi pragnę przywołać Wam Kochani grono fachowców, którzy otaczali nas niebezinteresowną opieką gdy byliśmy uczniami w Polsce w tradycyjnych polskich szkołach. Jest to oczywiście szarada indywidualna i każdy ma prawo do własnych wniosków. Zaleca się jednak niepotrzebnie nie denerwować w trakcie tych wspomnień i nie wywierać jakiejkolwiek pochopnej pomsty przy użyciu portali społecznościowych typu „Nasza Szkapa” czy popularnej „Facjaty”. Dla rozładowania zadawnionych emocji szkolnych (ale nie przedawnionych bo to zbrodnie przeciw ludzkości są) niepotrzebnie podnoszących ciśnienie, zmieniamy temat na rodziców, których organ reprezentujący szkołę zwany Radą Rodziców rozbisurmanił się w szkole do tego stopnia, że narady trwały już od wielu miesięcy przed godziną zero, czyli zapaleniem olimpijskiego znicza, a sprzatali po imprezie jeszcze wiele godzin po ceremoni zakończenia igrzysk. Debatowano też wiele tygodni przez telefony, za pomocą maili, z wykorzystaniem pracowni i korytarzy szkolnych. Na koniec poinformowano dyrekcję o podjętych uchwałach i nie uznając słowa sprzeciwu (a ja tylko termosy chciałem im wydać) kobity wraz z chłopakami (w zdecydowanej jednak mniejszości) ruszyły do dzieła. Główne winowajczynie tego zamieszania to oczywiście święta trójca z Rady Rodziców: Joanna K., Marta C. i Małgorzata P. Nazwisk celowo nie podajemy bo te wielce nobliwe i bogobojne niewiasty są zdolne do wszystkiego i lepiej z nimi nie zadzierać. Udowodnione przestępstwa. Podżeganie i nagabywanie innych rodziców do a – społecznie nagannych procederów i czynów. Nielegalny handel. Zakłady bukmacherskie z nagrodami w formie loterii. Gastronomia i kafetreria bez ważnej pisemnej zgody sanepidu, zusu i urzędu kontroli skarbowej z pewnego dalekiego kraju. Pozyskanie darmowych sponsorów na nagrody. Wiele dni i godzin pracy wolontaryjnej. Pieczenie ciast i rogalików na potrzeby szkoły. Sprzątanie. Transoprt. Mycie toalet. Bezinteresowność, uśmiech, frajda i uciecha na zupełnie niespotykaną w dzisiejszych czasach skalę.Wspomniane Panie wciągnęły w to wszystko Romana i Justynę Zielińskich, Marzenę i Andrzeja Panfilów, Marylę i Jacka Karkosińskich, Monikę i Grzegorza Ganczarów oraz prywatnych małżonków Krzysztofa i Grzegorza. Z innych nazwisk: Dorota Bandzierz z siostrą lub przyjaciółką ( za dużo ich było i myli mi się), Marzena Strońska, Agnieszka Błędowska, Maja Prażuch, Piotr Łoziński. Wszystkim wyżej wymienionym i tym niewymienionym z powodu wyraźnych luk w pamięci, serdecznie współczujemy. A tak na serio to gratulujemy, dziękujemy i kochamy Was – ludzi takich jakich jak My! Nie zmieniajcie się nigdy! A i jeszcze jedno. Polecamy się na przyszłość. Grzecznie się polecamy, nienachalnie i kulturalnie. Chociaż jakby trzeba było termosów to…..III OLIMPIADA I DZIEŃ OTWARTY SEN NA SKUTEK DZIAŁAŃ RODZICÓW I ICH RADY PRZYNIOSŁY DOCHÓD 3 000 EURO. RADA RODZICÓW CAŁĄ WYŻEJ WYMIENIONĄ KWOTĘ POSTANOWIŁA PRZEZNACZYĆ NA DOFINANSOWANIE WYCIECZEK DLA NAJMŁODSZYCH I ZIELONEJ SZKOŁY DLA STARSZYCH UCZNIÓW W CZERWCU 2013 ROKU. PEŁEN SZACUN I PODZIĘKOWANIA OD CAŁEJ EKIPY SEN. Nasi uczniowie, wraz z rodzicami wiedząc dobrze czym grozi olimpiada pytali o nią już zimą. Czekali na nią jak na nadejście jutrzenki. Wiedzą dobrze, że to jest ich dzień, ich godzina. Hektoliry potu wylane na treningach, litry farb wylane w pracowniach, godziny nauki i dociekania po co to wszystko, zwróciły się z nawiązką w ten jeden dzień w roku. Dziękuję Kochani za wasz entuzjazm, za brak cierpliwości, za ciekawość świata i wiedzy, za marudzenie kiedy my dorośli przynudzamy i za Wasz zapał kiedy uda nam się dotrzeć do pokładów Waszego zainteresowania. Nie ma złych uczniów. Bywają tylko źli, a raczej niemądrzy lub przypadkowi nauczyciele. Dziękuję, że dzięki Wam możemy odkrywać codziennie tę prostą, ale uniwersalną prawdę.Pragnę podziękować jeszcze raz naszym podopiecznym, nauczycielom, stażystom, rodzicom. Za to że jestescie ludźmi takimi jak My, o których opowiadać jest nie tylko zaszczytem, ale wręcz obowiązkiem…Podziękowania należą się również Ambasadzie RP i Konsulatowi RP w Dublinie, które sfinasowały olimpiadę fundując nagrody książkowe i trofea (puchary, statuetki, medale), a w osobach Pana Ambasadora Doktora Marcina Nawrota i Pana Konsula Wojciecha Dzięgiela uświetnili igrzyska przez rozdanie nagród i trofeów najwybitniejszym olimpijczykom. Dziękujemy sponsorom: firmie Mróz, Piekarni Polskiej, Hurtowni Polskiej na Finglas i Firmie Kurierskiej: transportirlandia.pl za sponsoring i wsparcie igrzysk.WYNIKI III OLIMPIADY SZKÓŁ POLONIJNYCH Z IRLANDII I IRLANDII PÓŁNOCNEJ ZNAJDZIECIE W LINKU PONIŻEJ. JURY KONKURSU FILMOWEGO WCIĄŻ OBRADUJE. FILMOWCY DOSTALI ULTIMATUM DOKOŃCZENIA PRAC DO KOŃCA ROKU SZKOLNEGO. ZA UTRUDNIENIA PRZEPRASZAMY. NAGRODY WYŚLEMY POCZTĄ.Wyniki

Inne ciekawe newsy

Karol Koszorz – nasz poeta

Chwalimy się naszym niezwykle utalentowanym uczniem, szkolnym poetą i człowiekiem Renesansu – Karolem Koszorzem! Wywiad z nim ukazał się w Magazyn MIR, a przeprowadziła go Magdalena Marciak, nasza polonistka. Polecamy

Mikołajki

Mikołaj zawitał i do naszej szkoły! I jak to Mikołaj, nie przybył z pustymi rękoma, o nie, lecz z workami pełnymi prezentów dla naszych małych i dużych uczniów. Każdy kto

Lekcja w klasie 7

W ramach trwającej w naszej szkole akcji przeciwdziałania bullyingowi i cyberprzemocy, w klasie 7 odbyła się lekcja, do stworzenia, której inspiracją był fragment książki pani Renaty Ewy Błaszczyk „Inny”, czytanej