Jasełka, Anioły i Tancerze. Kolędowanie w polskiej szkole SEN w Dublinie
Później grupa taneczna młodszych klas brawurowo wytańczyła świąteczny hit. Ubrani w jednolite stroje Mikołajów chłopcy i dziewczęta wyskakali przebojem drogę do serc zachwyconych widzów. Pan Piotr, który na co dzień prowadzi małych tancerzy miał podobnie jak my prawdziwe powody do zachwytu i dumy. Do dumy, a co się dziwisz?! Starsi chłopcy i dziewczęta nie chcieli być gorsi i też przedstawili swoją wersję wydarzeń dotyczącą tej najświętszej ze świętych nocy. Sami grali Małemu na syntezatorze, organkach, harmonijce ustnej, śpiewali i tańczyli. A mały Jezus nie taki mały był, bo o własnych nogach i siłach do żłóbka wszedł i sam się ułożył i słodko leżał oraz czule. Kolejnych królów, aniołów, pasterzy, młodzieży nie sposób opisać. Najlepiej zobaczcie ich sami w galerii na naszej stronie internetowej, albo wsłuchajcie się w szum stołecznych ulic bo o tym co się dzieje w polskiej szkole SEN, krążą już prawdziwe legendy i dziwić tu się nie trzeba bo jasełka to opowieść ludowa, a także historia miejska, więc naturalne jest, że ludzie gadają…..
Szkolna młodzież też ma swoje środki wyrazu i mówi o sobie ekspresyjni i żywiołowo – tańcząc. Starsza grupa taneczna mieniąca się odważnie „Nową Generacją”, którą dyrektor szkoły nazywa „Nową Generacją SEN”, w celach marketingowych oczywiście, dała finałowy pokaz tańca i było na co popatrzeć. Prowadzi tą ekipę Martyna Borkowska – studentka, nastolatka jeszcze (chyba?). Przychodzi do nas raz w tygodniu. Pieniędzy nie pobiera. A jakie ma wyniki! Martyno, bardzo Ci dziękujemy i bardzo prosimy o więcej!
Chciałbym złożyć też stosowny i należny hołd Paniom Żanecie, Justynie i Małgorzacie, których wysiłkiem, inwencją i pracą powstało to wielkie dzieło – świąteczne jasełkowanie, bożonarodzeniowe kolędowanie i tańczenie do upadłego, na wesoło i szczęśliwie bo takie są te Święta i taka jest prawda o Bożym Narodzeniu w polskiej szkole SEN w Dublinie.


