NASI HARCERZE NA BIWAKU W PLENERZE!

POD NAMIOTEM NAD GÓRSKIM JEZIOREM.

W ubiegły weekend Drużyna Młodszych Harcerzy spędziła wspólnie czas na biwaku nad jeziorem Lough Dan w górach Wicklow. 12 harcerzy i goscinnie 3 zuchy dzielnie przetrwały 3-dniowy obóz i przy tym znakomicie się bawiły. Kadra, poszerzona o kilku drużynowych z Drużyny Starszo-Harcerskiej i Gromady Zuchowej na czele z Komendantem Szczepu także sprostała wszystkim wyzwaniom i jeszcze miała siłę na wieczorne spiewy przy gitarze.[end] Obóz stanął na pięknej polanie wsród gór. Jadalnia była pod rozłożystym drzewem, z widokiem na jezioro. Nikt nie marudził, że karimata twarda a sąsiad chrapie, czy spiewa przez sen i nikt nie płakał do mamy. Drugiego dnia drużyna przewędrowała wiele kilometrów po górach i dolinach, by dotrzeć na urokliwą plażę nad jeziorem (w nagrodę za trudy wędrówki druh obdzielił wszystkich czekoladą Toblerone). A wieczorem prawdziwe ognisko! Ognisko szczególne, bo zebrali się przy nim harcerze z 87 Polskiego Szczepu i irlandzka drużyna z Delgany (11 Wicklow Group). Irlandczycy mogli poznać polskie obrzędy ogniskowe m. in. rozpalenie ognia jedną zapałką. Było trudno, ale wspólnym wysiłkiem ogień w końcu zapłonął. Rozpoczęły się pląsy i spiewy w różnych językach (polskim, angielskim i bliżej niezidentyfikowanym).Irlandzcy skauci byli też swiadkami składania uroczystej przysięgi harcerskiej przez pięciu naszych harcerzy. Na koniec we wspólnym kręgu popłynęła iskierka przyjaźni. A głęboką nocą, w rozgwieżdżone niebo wystrzeliła flara ratunkowa. Na szczęscie nikt pomocy nie potrzebował. Druhowie zorganizowali jedynie pokaz, oczywiscie po uprzednim poinformowaniu odpowiednich służb. Ale biwak to nie tylko przyjemnosci ale i obowiązki. Harcerze samodzielnie przygotowywali pyszne kanapki na sniadania i kolacje, szorowali gary po wysmienitych daniach obiadowych i nosili drewno na opał (czasami druhowie pozwolili też kawałek przepiłować lub porąbać). Z drewnianych palików i sznurka zbudowali stelaż kosza na smieci i suszarkę na nieco przemoczone spodnie i skarpetki. Co nieco przemokło, bo pogoda nie rozpieszczała. Ale to nie deszcz padający całą niedzielę, i nie meszki, kąsające bolesnie zapadną w pamięci po tym pierwszym plenerowym biwaku Młodszych Harcerzy. Jedni zapamiętają zapach lasu, inni księżyc nad taflą jeziora, ale wszyscy zachowają w pamięci atmosferę serdecznosci, przyjaźni i swietnej zabawy. Aż do następnego biwaku.Agnieszka Kaliska

Inne ciekawe newsy

Wakacyjna podróż po Polsce

Dziś kończymy naszą wakacyjną podróż po Polsce. Był to czas pełen pięknych miejsc, nowych doświadczeń i niezapomnianych wspomnień. Odwiedziliśmy Gdańsk, Gdynię, Sopot i Toruń. Każde z tych miast zachwyciło nas

Uroczyste zakończenie roku szkolnego 2025/2026.

W minioną sobotę w naszej szkole odbyło się uroczyste zakończenie roku szkolnego 2025/2026. Uroczystość rozpoczęły niezapomniane występy naszych Pań z przedszkola oraz nauczania zintegrowanego. „Basenowe Gwiazdy” i „Meluzyna” zachwyciły publiczność humorem, energią

Zakończenie roku klas ósmych

W sobotę odbyło się wyjątkowe zakończenie roku dla naszych dwóch klas ósmych. Uczniowie zakończyli etap szkoły podstawowej, ale tym razem nie mówimy „żegnaj”, lecz „do zobaczenia”. Przed nimi nowy rozdział